Cześć
Dzisiaj przychodzę do was z nieco innym formatem, mam nadzieję, iż wam się spodoba. Gdyż jest on idealny na czas przedświąteczny.
Jak dobrze wiecie, ja nie obchodzę świąt Bożego Narodzenia z racji tego, że nie jestem katoliczką, natomiast obchodzę, w tym czasie święto Yule. Jest to celtyckie światło jak wiece, obchodzone przez część pogan. Przypada ono w terminie katolickich świąt (a raczej katolickie w terminie pogańskich), więc jak się domyślacie można już teraz zobaczyć nagonkę katolików na ateistów i ludzi innej wiary, z powodu właśnie obchodzenia świąt.
Z racji tego, postanowiłam przeprowadzić dla was krótki świąteczny wywiad z osobą, która obchodzi święta nie tak jak katolicy, a osoba ta jest już wam znana. Mam nadzieję, że wywiad z Artemizją, pozwoli wam spojrzeć trochę inaczej na czas świąteczny i być może, da wam trochę inne podejście do osób innej wiary.
Zapraszam na wywiad.
P: Czy u ciebie w domu obchodzi się Boże Narodzenie?
A: To bardzo ciekawe zagadnienie 🙂 moi rodzice nie wyznają wiary katolickiej, ale mama zawsze traktowała święta Bożego Narodzenia jako część tradycji i okazję do spotkania w rodzinnym gronie, dlatego je obchodziliśmy. Wszyscy moi dziadkowie są i byli katolikami, święta miały dla nich duże znaczenie, stąd celebrowaliśmy je co roku. Obecnie na święta czasem jeżdżę do rodziny i spędzam je dość „luźno”, sama u siebie celebruję ten czas jako Yule bądź Szczodruszkę w towarzystwie ukochanej osoby i czasem przyjaciół.
P: Czy podczas świąt, nikt nie wypomina ci tego, czym się zajmujesz?
A: Nie, na szczęście moja rodzina bardzo cieszy się, że odnalazłam swoją ścieżkę i że jestem na niej szczęśliwa. Wiedzą, że robię to, co naprawdę kocham i w czym jestem dobra. Pod tym kątem na szczęście nawet moi dziadkowie są bardzo tolerancyjni, nie widzą w mojej działalności zawodowej niczego złego, choć kiedyś trudno było im zaakceptować fakt, że nie przyjmuję wiary katolickiej i chcę żyć po swojemu. Myślę jednak, że mój tata, który również nie wyznaje tej wiary poniekąd „przetarł szlak”, dlatego może łatwiej było im się z tym pogodzić.
P: Jakie tradycje najbardziej lubisz?
A: Nie podobają mi się zbytnio tradycje związane stricte z chrześcijaństwem, ponieważ sama nie przyjmuję tej wiary, nie jest mi z nią zbytnio po drodze. Nie da się jednak ukryć, że wiele tradycji związanych ze świętami chrześcijańskimi jest znacznie starszych niż ta religia. Stąd najbardziej podobają mi się tradycje, które pochodzą jeszcze z czasów rodzimej wiary lub przeszły do popkultury i teraz można je określić po prostu jako „świecki”.
Nie deklaruje się w 100% jako rodzimowierczyni, wiccanka, szamanka czy w inny ustrukturyzowany sposób, od wielu lat nazywam się„własnowierczyni” i na swojej ścieżce duchowej/magicznej czerpię inspirację z kilku różnych dawnych kultów, mitów czy tradycji duchowych. Lubię wykonywać swoje własne, autorskie rytuały mające na celu okazanie wdzięczności za wszystkie dobre rzeczy, które spotkały mnie w minionym roku oraz przywołanie dobrobytu na nadchodzący czas. Podoba mi się także wspólne ucztowanie przy stole i obdarowywanie się wzajemnie podarunkami.
P: Czy to, że prowadzisz taką duchową ścieżkę wpłynęło na zmiany podczas obchodzenia świąt?
A: Myślę, że tak. Jestem na swojej ścieżce duchowej od wielu, wielu lat, czułam to w zasadzie od dziecka, ale wcześniej obchodziliśmy święta w„tradycyjne”, chrześcijański sposób, właśnie ze względu na dziadków i ich silne przywiązanie do tej wiary. Obecnie jednak w domowym zaciszu praktykuję je„po swojem” jak wszystkie inne ważne święta wypadające w przesilenia bądź równonoce. Choć w dalszym ciągu nie brakuje również wyjazdów i spotkań z rodziną.
P: Ulubiona potrawa?
A: Jeśli chodzi o typowo Wigilijne potrawy, to najbardziej uwielbiam barszcz z uszkami, kompot z suszek oraz pierogi. W moim domu na święta poza typowo świątecznymi pierogami z kapustą i grzybami nie brakowało również pierogów ruskich, które mama i babcia przyrządzają naprawdę świetnie. U babci drugiego dnia świąt jedliśmy barszcz biały z mięsnymi uszkami oraz kaczkę, które również zaliczyłabym do swoich ulubionych świątecznych potraw.
P: Masz jakąś radę, dla osób uduchowionych, które zazwyczaj spędzają święta z osobami o odmiennej wierze (katolicy, protestanci)?
A: Wydaje mi się, że najważniejsze jest zachowanie wzajemnego szacunku i tolerancji. Wiem, że w naszym społeczeństwie często bywa to problematyczne i osoby innej wiary mogą czuć się nieco„zmuszani” do przyjmowania takich tradycji. Niemniej jednak uważam, że zawsze najważniejsza jest szczera rozmowa. Warto tłumaczyć, że zachowanie odrębności, odmienności i życie w zgodzie z własnym sumieniem jest dla nas szczególnie istotne, że każdy ma prawo wierzyć w to, co chce i co czuje. Mimo wszystko jednak święta powinny być czasem bliskości, radości, a nie kłótni. Można celebrować cudze święta, zachowując przy tym własne sumienie i odrębność.
P: Gdybyś mogła wybrać jedną rzecz, którą chciałabyś zmienić podczas świąt, to coby to było?
A: Trudno powiedzieć, być może nie do końca podobała mi się konieczność wspólnej modlitwy, w której z tatą i rodzeństwem nie chcieliśmy brać udziału właśnie ze względu na tę odrębność i przekonania. Niemniej jednak uważam, że osoby wyznające wiarę chrześcijańską mają prawo modlić się zgodnie z własną wiarą i sumieniem, dlatego absolutnie nie chciałabym im odbierać takiej możliwości w te dni. Może po prostu ludzie powinni okazywać więcej zrozumienia dla inności 😀
P: Czy według ciebie, obchodzenie świąt, zarezerwowane jest tylko dla osób wierzących?
A: Absolutnie nie. Tak, jak wspomniałam wcześniej, święta Bożego Narodzenia mają swoje korzenie jeszcze w czasach, kiedy ta religia nie powstała. Stąd myślę, że osoby wyznające Stare Wiary mają pełne prawo obchodzić je po swojemu. Sądzę również, że agnostycy, ateiści czy inne osoby niewyznające żadnej konkretnej wiary również mogą obchodzić święta, jeśli czują taką potrzebę i z jakiegoś powodu lubią ten klimat.
P: Jedna rada dla osób uduchowionych, na okres świąteczny?
A: Odpoczywajcie i spędzajcie ten czas z bliskimi osobami w taki sposób, jak lubicie. To znakomity czas na wyciszenie się i naładowanie baterii przed nowym rokiem oraz praktykowanie magii czy medytacji. Czas zimowego przesilenia może okazać się bardzo owocny dla takich działań.
P: Jaka jest tradycja, której najbardziej nie znosisz?
A: Tak jak wspomniałam wcześniej, nie bardzo przepadałam za koniecznością wspólnej modlitwy, odmawiania różańca czy śpiewania kolęd i z tej części zazwyczaj się wyłamywałam. Nie utożsamiam się z wiarą chrześcijańską, stąd nie jest mi specjalnie po drodze z tymi praktykami, ale też nie widzę w nich niczego złego i jeśli kogoś cieszą, to świetnie 😉
P: Jeśli odprawiasz rytuały lub stawiasz tarota w czasie świąt to, czy masz na to inny rytuał niż zazwyczaj?
A: Moje rytuały są do siebie dość podobne i wykonuję je podobnymi technikami, choć w zależności od intencji różni się np. Kolor używanych świec, zapach kadzideł, rekwizyty bądź kamienie, które wspierają daną intencję. W Yule praktykuję głównie rytuał wdzięczności oraz dobrobytu, zatem poniekąd wyróżnia się spośród innych ☺️ używam do niego na przykład cynamonu, pomarańczy oraz gałązki jodły bądź innego drzewa iglastego.
Intencja również stworzona jest specjalnie na tę okazję. Jeśli zaś chodzi o stawianie kart tarota, to zawsze, w tym okresie stawiam zarówno sobie, rodzinie, przyjaciołom, jak i klientom mój autorski Rozkład Noworoczny, który bardzo fajnie opisuje energię nadchodzącego roku. Poza tym stawiam karty w taki sposób, jak zazwyczaj, tutaj nie widzę żadnych ograniczeń.
P: Jedna anegdota z twojego życia dotycząca okresu świątecznego?
A: Niestety nie mam żadnej anegdotki związanej z tym okresem, trudno przypomnieć sobie coś konkretnego 😄
Jak więc widzicie, święta to szczególny czas dla wszystkich, niezależnie od wiary. Warto więc odłożyć na bok uprzedzenia i waśnie związane z wiarą. Cieszmy się swoim towarzystwem i spędzamy świta w spokoju i radości.
Mam nadzieję, iż ten wywiad wam się spodobał.
Korzystając z okazji, pragnę wam złożyć najserdeczniejsze życzenia. Dużo zdrowia szczęścia, pomyślności, radości i cierpliwości życzymy wam z Artemizją.
Zapraszam również do zerknięcia na profile Artemizji linki pozostawiam po niżej.
https://www.facebook.com/Ezosiostra
https://www.instagram.com/ezosiostra/
oraz do profilu na Spotify, gdzie prowadzi podcasty:
https://open.spotify.com/show/6Q3DQIavfCtjdBmiDPXxNr
Sława.
Ten post ma 26 komentarzy
Też jestem zdania, że wzajemny szacunek powinien być kluczowy.
Wychodzę z założenia, że każdy może wyznawać inną wiarę i to jestw porządku.
Ja także z przyjemnością zajadam się uszkami oraz pierogami z kapustą.
Ważne jest to, by spędzać czas w swoim stylu.
Spędzanie Świat w wybrany przez siebie sposób jest naprawdę super.
Dziękuję za ten wywiad i za przedstawienie różnorodności sposobów obchodzenia świąt, pokazując, że niezależnie od naszych przekonań religijnych czy duchowych, ten czas może być okazją do radości, refleksji i wspólnego spędzania czasu z bliskimi.
Świetny jest ten wywiad! Szczerze mówiąc nie rozumiem tego czepiania się kto i co wyznaje oraz celebruje. Szanujmy innych, jak sami chcemy być szanowani.
Fantastyczne jest to, że niezależnie od typu i stylu naszej wiary, lub jej braku, chętnie spędzamy czas z bliskimi, pozytywnie ładujemy rodzinne akumulatory.
Właśnie takie teksty uczą tolerancji. Dzięki! I życzę przyjemnego świątecznego czasu 🙂
Ja w sumie jestem osobą niewierzącą, ale spędzam święta z rodziną przy wigilijnym stole. Dla mnie jest to okazja do wspólnego spędzania czasu z najbliższymi mi osobami.
Bardzo przyjemnie się czytało ten wywiad. Dla ciebie również wszystko najlpszego i oby nowy rok przyniósł ci same radości.
Jako że moja prababcia była Niemką, u mnie była zapiekanka z kartofli i śledzia w śmietanie (brzmi źle, ale była pyszna!). Zawsze lubiłam ten zwyczaj. Ogólnie wolę teraz święta spędzać po swojemu, ale,w wiadomo, rodzina jest też ważna, wiec sporo dla niej czasu poświęcamy, niekoniecznie tradycyjnie.
Osobiście myślę, że należy szanować czyjąś wiarę. Niech każdy świętuje jak chce
Pewnie, wtedy lepiej będzie się żyło.
Za każdym razem jest to doskonały czas na spędzenie go w wybrany przez siebie sposób.
Niech każdy spędzi ten czas, aby był dla niego jak najbardziej naturalny i wartoścowy.
Mam wrażenie, że większość ludzi obchodzi Boże Narodzenie już tylko ze względu na tradycję i przyzwyczajenie, gdzieś zatarło się to, o co tak naprawdę chodzi w tych świętach
Spędzić święta można w różny sposób, najwazniejsze byśmy sami byli szczęśliwi w te dni.
Swoją drogą fascynujące z tą nagonką katolików, a jednocześnie żądają wolności i akceptacji
Ciekawe święto Yule. Cały wywiad czyta się też bardzo ciekawie. Myślę, że nie ma się co przejmowac różnymi nagonkami. Niestety katolicy to nietolerancyjna grupa religijna.
Ważne, żeby dla danej okładki były zadowalające.
Ciekawy wywiad. Mi osobiście nie przeszkadzają inne wiary, więc jak miałabym w domu kogoś właśnie innej wiary, to mógłby spędzić z nami wigilię, bo modlić się akurat nie modlimy, nie czytamy biblii i nie śpiewamy kolęd, tylko łamiemy się opłatkiem, składamy życzenia i jemy kolacje 🙂
Bardzo ładna ta pierwsza fotka. Jeżeli jest Twojego autorstwa to gratuluję.
Niestety nie. Zdjęcie pochodzi z Pinterest od zaprzyjaźnionej autorki i o ile mnie nie myli pamięć opisałam go nawet w metatagach. Również mi się podoba, przekaże autorce słowa uznania.
Temat wiary zawsze wzbudzał kontrowersje. Ja uważam, że należy szanowac się wzajemnie. Niech każdy wierzy w co chce
Bardzo ciekawy wywiad, dowiedzialam sie wielu interesujacych rzeczy 🙂