Día de los Muertos – Niezwykłe święto zmarłych.

Cześć

 

Jak sami widzicie, powracam do was po przerwie. W tym poście może już trochę po fakcie, ale chciałabym wam przybliżyć pewne cudowne święto, które miałam okazję, trochę w okrojonej wersji, zobaczyć. Przy okazji życzę wam wszystkiego dobrego, w tym nowym roku.

 

Día de los Muertos.

 

Czyli święto zmarłych, obchodzone głównie na terenie Meksyku, Ameryki centralnej i wszędzie, gdzie mieszkają ludzie, których tradycja i rodowód wywodzi się z tamtych regionów. Día de los Muertos to kolorowe święto zmarłych, które w przeciwieństwie do polskich Wszystkich Świętych, jest radosne i pełne życia oraz pokazuje, że nie trzeba smucić się odejściem bliskich, gdyż są oni cały czas wśród nas.

 

Świąteczna czaszka.

 

Święto to ma swoje początki w wierzeniach azteckich mających ponad 3000 lat, a obchody zostały zmodyfikowane tak, by pasowały obecnie, jak i w XVI w. Fakt, że w katolickiej propagandzie nie zostały całkowicie wyparte pokazuje, iż można zachować swoją odmienność kulturową i narodową. Odmienność tego święta i jego fenomen jest tak niesamowity, że w 2008 r. święto to zostało wpisane na listę Niematerialnego dziedzictwa kulturowego prowadzoną przez UNESCO. Już to nam pokazuje, jakim jest niezwykłym świętem.

 

Obchody Día de los Muertos.

 

Przygotowania do tego wspaniałego święta zaczynają się już na tydzień przed 1 listopada, trzeba bowiem przygotować ołtarzyki dla zmarłych, zająć się dekoracjami oraz wypiekami. Jednak to 1 listopada jest wigilią tego święta. Wedle przekazów tego dnia wracają dusze zmarłych dzieci w danej rodzinie, a 2 listopada dusze dorosłych i przyjaciół rodziny.

Przygotowane ołtarzyki na przybycie zmarłych powinny zawierać:

  • Zdjęcie zmarłego krewnego
  • Świeczki
  • Pan de muerto
  • Wodę
  • Butelkę alkoholu – jeśli jest to ołtarz osoby dorosłej
  • Atole
  • Cygara – również dla osoby dorosłej
  • Zabawki – jeśli ołtarz poświęcony jest dzieciom

 

Pan de Muerto oraz Atole to bardzo pyszne smakołyki kuchni meksykańskiej i polecam każdemu ich spróbować. Pan de Muerto to specjalny chlebek, nieco słodki, który uformowany jest w różne, przypominające to święto kształty. Z kolei Atole to dość specyficzny napój tworzony ze skrobi kukurydzianej o różnych smakach, zazwyczaj podawany na gorąco. No i oczywiście podczas tego święta nie może zabraknąć, calaveritas de dulce, czyli cukrowych czaszek, które często mają w sobie również czekoladę i nieco tequili. A no i prawie bym zapomniała wspomnieć wam o Kwiatku Aksamitki. Kwiat ten jest ważny podczas tego święta, gdyż symbolizuje miejsce docelowe, w którym mają się znaleźć duchy (drogowskaz). Jeśli ktoś nie jest w stanie być podczas tego święta na grobie bliskich, a ma na ołtarzu aksamitkę, to ma pewność, że zmarli przybędą z nim świętować.

 

Wygląd grobów na Dia de los Muertos

 

Warto tutaj od razu obalić mit, który pojawia się w niezliczonej ilości filmów i książek, związanych z tematyką tego święta. Ołtarzyki nie są grobami, mają za zadanie przypominać o zmarłych, jednak podczas tego święta poza strojeniem ołtarzyków, idzie się na groby zmarłych, by je posprzątać i przygotować na święto. Często zdarza się, że ołtarzyk stawiany jest na lub koło grobu zmarłego jedynie, kiedy nie jesteśmy w stanie realnie znaleźć się nad grobem zmarłego. Ołtarzyk może robić za swoistego rodzaju połączenie między grobem, a osobą obchodzącą to święto. Tak, że wszelkie „tradycje” związane tylko ze stawianiem ołtarza, a nie zjawianiem się nad grobem, można włożyć między bajki, gdyż, obchodząc to święto, wręcz trzeba być na cmentarzu.

 

Día de los Muertos a Halloween.

 

Już po samej genezie można stwierdzić, że są to różne święta, jednak często i gęsto da się spotkać z opinią, iż Día de los Muertos to inna forma obchodzenia Halloween. Nic bardziej mylnego. Mimo, iż w obu przypadkach ludzie przebierają się za maszkarady, to jednak tradycja Día de los Muertos kładzie nacisk na radowanie się z tego, iż zmarli są wśród nas. Jest to najbardziej widoczne po barwnych strojach, które nie są jak w przypadku strojów na Halloween wykonane po to, by straszyć, lecz po to, by wtopić się w świat swoich zmarłych krewnych i móc z nimi świętować.

 

Ołtarzyk na Dia de los Muertos

 

Halloween więc, mimo iż, jak już wam kiedyś wspominałam, wywodzi się z celtyckiej tradycji, jest bardziej związane z patrzeniem na świat pod kątem nieuchronności śmierci i smutku, jaki powoduje po odejściu bliskiej osoby. Nawet, jeśli podczas obchodów celtyckich świąt można było dostrzec odrobinę podobieństwa do Día de los Muertos, to obecne skomercjalizowane Halloween bardziej idzie w stronę nieuchronności od śmierci. Z kolei Día de los Muertos to radosne rodzinne święto, które pokazuje, że nie trzeba bać się śmierci, gdyż jest coś ważniejszego, czyli rodzina i jej pamięć o zmarłej osobie.

 

 

Mam nadzieję, że post wam się spodobał.

Jak zwykle zachęcam do dzielenia się opiniami w komentarzach.

Sława.

Ten post ma 25 komentarzy

  1. Anna

    Miałam okazję widzieć obchody Dia de los Muertos, kiedy mieszkałam tam przez jakiś czas z rodzicami. To niezwykle radosny czas łączenia się ze zmarłymi.

  2. Miye

    To naprawdę fascynujące, jak to święto łączy radość, pamięć i szacunek dla zmarłych, różniąc się tym samym od tradycyjnego, często smutnego, podejścia do śmierci.

  3. czerwonafilizanka

    Byłam kiedyś w restauracji meksykańskiej i przyznam że srednio mi smakowało. Pan de muerto to tak sie zastanawiam to można porownać do casta?

  4. dyedblonde

    fajnie że wróciłaś Twoje posty są inne niż wszystkie, tematyka nietuzinkowa i fajnie się to czyta!

  5. gosia B

    Bardzo oryginale podejście do tego tematu, zupełnie inne niż znamy u siebie.

    1. Strona kosmetyczna

      Podobają mi się zdjęcia w Twoim wpisie jak i dam opis tego święta. Myślę, że u nas za mało uwagi przykłada się do znaczeń takich świąt. Jest ono trochę piękne, ale też trochę przerażające

  6. Anna

    W Meksyku to bardzo malownicze święto 🙂

    1. Miye

      Odnoszę wrażenie, że Meksyk sam w sobie jest bardzo malowniczy 🙂

    2. P...

      Na pewno jest się czym zainteresować.

  7. Joanna

    Oglądałam kiedyś reportaż o takim świecie. Bardzo mnie ciekawił i myślę, że to bardzo fajne święto.

    1. Miye

      Z pewnością jest to coś, czego u nas nie znamy 🙂

  8. Martyna K

    Dobrze poszerzyć swoją wiedzę na temat tego święta. Nie słyszałam o nim wcześniej.

  9. czerwonafilizanka

    Fajnie że jesteś, że wróciłaś ze swoimi postami, nawet znajomemu przesłałam link do Twojego bloga. Nawet jednym z wpisów zainspirowałaś mnie. Pozdrawam serdecznie

  10. Okiem Blondynki

    Chciałabym kiedyś zobaczyć na żywo obchody tego święta, bo jest to z pewnością fascynujące wydarzenie 🙂
    Ja Tobie również życzę wszystkiego, co najwspanialsze w Nowym Roku ♡

  11. Marysia K

    Dzięki za przybliżenie tematu. Myślę że często oceniamy coś niewiele o tym wiedząc, a oceniamy krytycznie bo znacznie różni się od naszej kultury

  12. Anna

    Taka forma święta zmarłych o wiele bardziej do mnie przemawia, niż nasze smutne tradycje.

  13. mangomania

    Aż trudno uwierzyć, że bywają tego typu radosne święta.

    1. Marysia K

      Prawda? A może wynika to z większej radości życia niż nasze staropolskie zamartwianie się o wszystko

  14. P...

    Miło można spędzić czas z takim wpisem, którego treść jest dla mnie całkowitą nowością.

  15. Sisters92

    Internet jest świetnym miejscem do tego, by poszerzyć swoją wiedzę w różnych dziedzinach.

  16. Kruszynka

    To dla mnie calkowita nowość, więc tym bardziej dziękuję.

  17. Paula

    Z założenia ten dzień powinien być czasem radości.

  18. Wędrowki po kuchni

    Bardzo ciekawy wpis! Musze przyznać, że podoba mi sie ta forma obchodzenia tego święta.

  19. mangomania

    Ciekawy wpis jaki będzie co dla niektórych nowością w sensie informacyjnym o takim święcie.

  20. Wędrowki po kuchni

    Za każdym razem jak tu wpadam dowiaduję się ciekawych rzeczy. dzięki!

Dodaj komentarz