Sabat Mabon

Cześć

 

Dzisiaj przedstawię wam jeden z ważniejszych sabatów dla czarownic.

Sabat Mabon

Jeden z sabatów mniejszych w kole roku czarownic, nie oznacza to jednak, że jest mniej ważny. Obchodzony w dniach od 22 do 25 września, jest swoistym świętem czarownic.
 
Jak już pewnie zgadliście sabat ten to pożegnanie lata oraz podziękowanie za jego dobrodziejstwa i przywitanie nadchodzącej do nas wielkimi krokami jesieni.
W naszych czasach czarownice najczęściej obchodzą ten sabat podczas Dożynek. To właśnie w tym okresie, ludzie dziękowali za zebrane polony oraz za ich wielkość. Stawiali wielkie stoły i organizowali uczty ku czci Matki Natury i Matki Ziemi.
 
Za pewne jeśli słuchaliście mitów, to jednym ze skojarzeń związanych z tym sabatem będzie dla was mit o Demeter i Korze. I macie słuszność, można by rzec, że sabat Mabon to moment w którym Kora musi powoli zbierać się do podziemia. 

 

 

 

Jak więc powinno się obchodzić ten sabat?

Na pewno z radością. Mimo że lato kończy się i nadchodzi jesień, a życie zatacza na nowo,swój krąg sabat ten nie powinien być smutny. Powinniśmy się radować i dziękować a to, co matka ziemia dała nam. Trzeba pochylić się nad sobą i przygotować się na czas zimy, nie możemy jednak zapominać o kontakcie z naturą: spacery, medytacja, czy odetchnięcie na łonie natury. Jest dobrym pomysłem, możemy również podsumować wszytko to co działo się w tym roku. Dzięki temu wyciągniemy wnioski i być może zaczniemy patrzeć na wszytko inaczej.

 

 

Jako że sabat te żegna  lato warto też pożegnać go u siebie w domu. Celebracja może przybierać różne formy od pieczenia ciast poprzez medytację kończąc na zwykłym piciu naparu z ziół. Warto pamiętać, że każda czarownica celebruje ten szczególny czas inaczej i wszystko zależy od nas samych.

 

 

Przedstawię wam jak u mnie wygląda celebracja tego święta. Pamiętajcie jednak, że to wasza indywidualna sprawa.

Najczęściej w tym magicznym okresie, wychodzę wieczorami na spacer z moimi psiakami. Staram się wtedy myśleć o tym, co dało mi to lato i dziękować za wszytko. Po każdym takim spacerze, udaje się do swojej magicznej przestrzeni zapalam pomarańczową świecę i medytuje do momentu, aż do końca się wypali. Kiedy to nastąpi okadzam się wcześniej przygotowanym kadzidłem z szałwii oraz pomieszczenie, wysyłając podziękowania za to, co zostało mi dane.

 

Tak wygląda moja celebracja tego niezwykłego święta.
 
Mam nadzieję, że przybliżyła ma wam to niezwykłe i piękne święto.
 
Jak zwykle zapraszam do dzielenia się opiniami w komentarzach
 
Do zobaczenia w kolejnym poście.

 

Ten post ma 10 komentarzy

  1. ZuzkaPisze.pl

    Kurcze, szczerze mówiąc to nigdy tym tematem się nie interesowałam. Muszę chyba bardziej się wgłębić w temat i może i ja poczuję tę magię 🙂

  2. Monika Kilijańska

    Czy właśnie w takie wieczory dobrze jest odwiedzić np. magiczne kręgi? W okolicy mamy rezerwat w lesie właśnie z takimi przedsłowiańskimi kamieniami, niby pełnymi mocy.

  3. Angela

    Dokładnie tak, mniedzy nimi są sabaty które mają szczególne symboliczne znaczenie np dziady itd.

  4. Angela

    W każde wieczory można odwiedzać takie miejsca, szczególnie kiedyś wiadomo, że były czczone przez naszych przodków. A podczas Sabatów, jeszcze bardziej powinno się je odwiedzać, gdyż sabaty przepełnione są magią i wiarą naszych przodków dokładnie tak samo jak święte miejsce.

  5. Aleksandra NS Blog

    Bardzo wkręciłam się ostatnio w oglądanie Sabriny na Netflixie, więc temat dla mnie jak najbardziej na czasie.

  6. Wystukane recenzje

    Uuuu… ciekawie opowiedziane. Dobrze, że do września jeszcze daleko 🙂 ale ciasteczka upiekę 😀

  7. beautylilly

    Myślę, że nie przekonam się do tej tematyki. Mimo że bardzo fajnie piszesz.

  8. P...

    Dobrze wiedzieć na ten temat coś więcej.

Dodaj komentarz