Cześć
Dzisiaj przychodzę do Was z kolejną recenzją. Dobrze, że udało mi się oderwać, żeby ją napisać.
Za garść miedziaków
Jest to gra, podobnie jak Stwory z obory, osadzona w uniwersum wieśniaków – lekkiej wersji Wiedźmina. Po raz kolejny wracamy do cudownego świata potworów i wieśniaków, jednak tym razem nasza rozgrywka nie będzie już taka czysta 🤣

Celem gry jest zdobycie jak największej liczby miedziaków, podkładając świnie innym graczom i utrudniając im życie. To moje pierwsze wrażenia po kilku godzinach rozgrywki. Można jednak grać w różnych wariantach i na kilka sposobów, co dodaje zabawie pikanterii.
W skład gry wchodzą:
- plansza,
- 4 pionki,
- 86 żetonów,
- 153 karty,
- 5 kości,
- instrukcja.
Choć jeśli chodzi o instrukcję, to powiedziałabym, że są właściwie dwie: jedna dla osób mniej rozgarniętych (jak ja 😉), a druga dla całej reszty.

Rozgrywka jest dynamiczna i powoduje uśmiech na twarzy. Możemy zarówno walczyć między sobą, jak i z potworami, a także iść na łatwiznę i zbierać pieczęcie. Gra jest opisana jako przeznaczona dla osób od 7 do 90 lat, jednak po kilku partiach mogę śmiało powiedzieć, że najlepiej sprawdzi się wśród dzieciaków od 11 roku życia wzwyż. Wymaga bowiem dużo więcej uwagi i kombinowania niż Stwory z obory.
Dużym plusem jest możliwość grania zarówno samemu, jak i w dużej grupie. Mimo że mamy tylko pięć pionków, można tak kombinować, by grało nawet dziesięć osób.

Powrót do świata wykreowanego przez Tomasza Bolika jest bardzo przyjemny, a czas spędzony przy nowej grze na pewno nie jest stracony. Na duży plus zasługuje też dodatek, który jest osobną grą. Wcielamy się w niej w sprzątacza latryn w wojsku, który postanawia odejść i zabijać potwory. Rozgrywka toczy się dokładnie na tych samych zasadach co gra Radka Raka Dunder. To od naszych wyborów zależy, jak potoczy się historia sprzątacza latryn, a uwierzcie – rozwiązań jest naprawdę sporo.
Dla kogo jest ta gra?
Dla każdego powyżej 11 roku życia. Rozgrywki są wciągające, a gra daje mnóstwo satysfakcji. Jeśli więc chcesz ciekawie spędzić jesienne wieczory, nie zastanawiaj się długo – wpadaj na stronę wydawnictwa Muduko i kup grę 😆
Mam nadzieję, że post Wam się spodobał. W najbliższym czasie postaram się być tu częściej, więc wypatrujcie mnie!
Jeśli jesteście zainteresowani grą, zostawiam link do strony, gdzie można ją zamówić:
👉 Za garść miedziaków – sklep Muduko
Naprawdę warto!
Do zobaczenia w kolejnym poście ✨
Ten post ma 10 komentarzy
Bardzo entuzjastyczna recenzja! Zwłaszcza że było trzeba się odrywać od gry żeby ją napisać. Mnie przekonałaś 🙂
Mnie tez, chetnie sprobuje, bo mnie zaintrygowalas.
Mnie również ta recenzja przekonała. Świetna planszówka
Fajna gra, bardzo lubimy planszowki, a ta wydaje mi sie oryginalna.
Czyli przy tej grze rodzinka może spędzić czas.
Gra wygląda bardzo fajnie! Lubię rozgrywki z takim klimatem 🙂
Ciekawa jest ta gra, idealna na zbliżające się jesienne wieczory.
Zaciekawiłaś mnie i mojego syna recenzją tej gry będzie na nią polować w Polsce 🙂
Fantastycznie zapowiada się ta gra! Idealna na długie jesienne wieczory
Ostatnio widziałam tą grę u mojej koleżanki. Gra u niej cała rodzina.